Rozpoczęliśmy rok 2026 z wielkim hukiem. I gdzie indziej, jak nie w górach.
Nasz pierwszy Hidden Jam w tym roku odbył się w snowparku w Jasnej na Słowacji i był to istny szał. Cała społeczność się pojawiła i wszyscy bawili się na maksa.
Hidden Jam był w pełni pod kontrolą naszych riderów – Zoltána Strculi i Romana Dlauhý’ego. Zadaliśmy Zoltánowi kilka pytań…
Ulubiony trick snowboardowy?
„Switch backside lipslide. To trudne, bo jedziesz na przeciwnej nodze niż zwykle, a do tego przeskakujesz przez rail. Najbardziej kocham to uczucie niepewności”.
Kto wykonał najlepszy trick?
„Mato Blaško na down railu. BS 270 in i 270 out. Zgarnął ostatnie 20 euro i szacunek wszystkich riderów. Zasłużył”.

Gdzie chciałbyś, żeby odbył się następny Hidden Jam?
„Szczerze, w każdym parku na Słowacji lub w Czechach. To uczucie, gdy zbieramy społeczność razem, znaczy dla mnie wszystko”.
„Gdybym miał wybrać jedno miejsce, następnym razem byłyby to Vítkovice w Czechach”.

Na który inny Hidden Jam byś poszedł?
„Jako widz na pewno sprawdziłbym bitwę breakdance’ową albo freestyle rap. I jestem bardzo podekscytowany wersją skate’ową Říchiego”.

Sprawdź cały Hidden Jam na naszym IG i nie zapomnij kliknąć przycisku „Obserwuj”. ;)